Ukryte piękno Zakynthos

1. Niebieski kościółek Św. Spirydona w Volimes

Wioseczka Volimes położona jest w północnej części Zakynthos. Stosunkowo sporo gości odwiedzających wyspę przez nią przejeżdża, ponieważ leży przy drodze łączącej Błękitne Groty, a punkt widokowy na Plażę z Wrakiem.

Znajduje się on przy jednej z wąziutkich, bocznych uliczek Volimes, ale wystarczy popytać jej mieszkańców, a wskażą Wam drogę, jako że oznakowie tego miejsca jest iście greckie. Ot, tam jakaś tablica gdzieś kuślawo wisi, albo w ogóle, po prostu leży na ziemi 😉

Ani razu nie trafiłam na otwarte drzwi wejściowe do tego kościoła, natomiast za każdym razem ochoczo spacerowałam wszędzie wokół 🏋️‍♀️ podziwiając uroki tego kolorowego, a zarazem spokojnego miejsca.

Brak turystów, wokół cisza, ewentualnie cykady, czy sąsiedzi rozwieszający pranie i krzątający się po podwórku.

Jeżeli mielibyście chęć poświęcić troche czasu na odbicie od wydeptanego, turystycznego szlaku, serdecznie polecam odkrycie właśnie tego Niebieskiego Kośćiółka Św. Spirydona. Zawsze przykuwa moją uwagę i ślicznie wychodzi na fotografiach.

 

2. Monastyr Św. Grzegorza

Znajduje się on zaraz przy zjeździe na punkt widokowy na Plaże z Wrakiem. Większość gości, po odwiedzeniu tego pierwszego miejsca, chcąc zobaczyć monastyr kieruje się do tego w Anafronicie. I nie żebym odradzała, po prostu do tego Św. Grzegorza nie zajeżdżają autokary pełne turystów, nie ma w nim tip boxów jak w Anafronicie, a przez bardzo długi czas nie było tu nawet podanych cen przy ikonach, różańcach czy innych świecach, a jedynie skrzynka do której wrzucało się „co łaska”.

Pod koniec sezonu letniego 2018 owszem, pojawiły się ceny, ale wciąż żaden z mnichów nie pilnuje ile kto wrzuca do owej tacki, czy tam skrzynki – zazwyczaj drzwi tak do monastyru jak i znajdującej się w nim kapliczki są otwarte, a plac świeci pustkami. Przy wejściu też, jakiś czas temu rozłożono coś typu dlugie spódnice, tak aby nieprzygotowane Panie odwiedzające te miejsce mogły zasłonić pupkę 😉

Od czasu do czasu trafiałam tam na mnichów, jeden z nich mówi płynnie po angielsku i z chęcią oprowadza po kaplicy opowiadając o historii tego monastyru.

Spokojne, klimatyczne, reflelsyjne miejsce. Punkt obowiązkowy gdzie zbierałam rodzinę i przyjaciół nas odwiedzających.

 

3. Agios Nikolaus – kościółek Św. Mikołaja

Ten akurat znajduje się na skraju popularnej plaży o tej samej nazwie, ale nic nie szkodzi 😉

Jest on przepięknie usytuowany. Wystaje na skraju kamienistego cypelka z przepięknym widokiem na Morze Jońskie w tle. Poza sezonem, kiedy plaża świeci pustkami a woda jest wzburzona, fale rozbijają się o brzeg, a wiatr głowę urywa. To nic nie szkodzi, o każdej porze roku kościółek prezentuje się wyjątkowo.

Pomimo iż drzwi są zamknięte, miejsce samo w sobie jest godne odwiedzenia. Droga do niego prowadząca ciągnąca się wzdłuż półwyspu Vassilikos – jest już atrakcją sama w sobie. Towarzyszyć Wam będą panoramiczne widoki na turkusowe morze ze wzgórz po których jechać będziecie na dwójeczce (chyba że wybierzecie sie skuterkiem) 😉

 

4. Macherado i wiele innych… 

Każda wioska ma swojego świętego patrona. W jego imieniny, wszyscy mieszkańcy obchodzą święto w i wokół kościółka w danej miejscowości. Możecie kogoś podpytać, która wieś, którego świetuje i późnym popołudniem się wybrać.

Macherado
20180816_004837

Tu poniżej otwarte drzwi kościółka i celebracja (co jest mniejsze niż wieś? kolonia?) w kolonii niedaleko Macherado. Wewnątrz modlitwy, na zewnątrz souvlaki, wino, grajkowie i tańce do późnych, późnych godzin nocnych…

A tu już świętowanie w Macherado.

 

Macherado
20180707_214642

Jeżeli macie jakieś pytania, uwagi czy komentarze – proszę piszcie, tymczasem pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia 😁

 

 

 

Dodaj komentarz