Blog o podróżowaniu, smakowaniu i poznawaniu. Czego? Wszystkiego! Historii, kuchni, religii, zawodów…
facebookpinterest google-plusinstagramyoutube

Rezydent – gówniana praca marzeń



DSC_1700

Rezydent zazwyczaj słyszy: „Jaką świetną masz pracę… jeździsz po świecie, podróżujesz, zwiedzasz piękne miejsca i jeszcze Ci za to płacą, ciągłe wakacje!” Ten kto tak mówi, niestety ukazuje brak jakiejkolwiek wyobraźni, a przede wszystkim wiedzy. Lepszym sposobem wyjaśnienia specyfiki tego zawodu niż pisanie o nim, będzie publikacja fragmentów co tygodniowych raportów rezydentów. Poniżej znajduje się 10 wyrywków ze sprawozdań, które ukazują, jak od kuchni, wygląda owa praca marzeń.

1. Dramatyzowanie turystów
„W hotelu Diana Rimel goście XYZ ogólnie skarżyli się na 30min transfer mini busem bez klimatyzacji. Przeprosiłam w imieniu lokalnego kontrahenta i obiecałam, iż na wylot pojadą wygodnym, dużym autokarem z działającą klimatyzacją. Nie pomogło, wakacje zepsute!”

20140702_161306
2. Schizofrenia turystów
„Ciekawa sytuacja miała miejsce w hotelu Zephir. Państwo ABC, zgłosili iż zostali przekwaterowani do hotelu którego nie wykupili. Co prawda spotkanie informacyjne w tym hotelu miałam dość późno, około godziny 20:00 i może byłam nieco zmęczona, ale miejsce poznałam i był to Zephir. Tłumaczyłam gościom, że znam hotele, wiem gdzie się znajduję, jednak oni upierali się przy swoim, że zostali przekwaterowani, a recepcja tylko tak im mówi, żeby nie robili problemów. Fakt, faktem hotel nie posiada jakiegoś własnego konspektu, ani loga np. w oknach czy dużego napisu nad wejściem, ale starczy podejść kilkadziesiąt metrów do głównej bramy, a tam jak wół widnieje napis.”

3. Głupota turystów
„Wezwano mnie do hotelu Golf Beach, prosząc o uspokojenie rozkrzyczanych gości. Okazało się iż Państwo DEF zgubili klucz do pokoju, za co powinni uiścić opłatę wysokości 50dt. Goście oczywiście nie chcieli się zgodzić, ponieważ ich zdaniem klucz został skradziony przez pokojówkę. Państwo DEF powiedzieli, że weszli do pokoju na chwilę, świadomie zostawiając klucz w drzwiach, a pokojówka, która sprząta na ich piętrze jest w zmowie z recepcją i wykrada takie klucze, aby mogli się dzielić 50dt. Konkretna pokojówka została wskazana palcem przez rozkrzyczanych gości, a na mnie próbowali się wydrzeć, iż nie reaguję na to, iż Polacy są gorzej traktowani. Skruszona pokojówka, już obawiająca się o swoją pracę zapewniała, że to nie tknęła klucza do pokoju, a recepcja była zbulwersowana wytykaniem jej jako „współudziałowicza” całej akcji. Następnego dnia, przy okazji dyżuru, okazało się, iż goście klucze znaleźli, co ciekawe w torebce Pani DEF, którą cały czas miała ze sobą. Niestety, żaden z naszych szanownych gości nie przeprosił wytkniętej palcami pokojówki, którą tak łatwo i beż żadnych konsekwencji posądzono o kradzież. Na podsumowanie tej historii, chciałabym przytoczyć pytanie Pani DEF: dlaczego Polaków traktuje się gorzej? Wstyd.”

391914_324755584217136_265272275_n

4. Skandal! Skandal!
„Przy samym wylocie gości, już na lotnisku, nasłuchaliśmy się krzyków typu: Skandal! Skandal!, ponieważ na liście wylotowej do WAW, brakowało około 15 osób, przez co byli odstawiani z kolejki na bok, a my pomagaliśmy dla pracownika linii lotniczych, zaznaczać na papierowej liście gości, o których należy uzupełnić system. Pech chciał, że pominiętymi z listy byli tylko Ci z naszego biura, co zaowocowało kolejnymi awanturami. Z uśmiechem na twarzy tłumaczyliśmy gościom, iż pracownik linii lotniczych, który tu z nami stoi przeprasza Państwa, że najwyraźniej jest przepracowany i przy przepisywaniu listy papierowej do systemu, pominął ich nazwiska, ale już idzie do biura i to uzupełnia. Nie pomogło. Skandal!… Wytłumaczyłam, iż skandalem byłoby jakby Państwo stąd nie wylecieli.”

5. Nawet nie można się spokojnie …
„Ponadto, wciąż po dniach lotniskowych, gdzie borykamy się z ciągłymi przekwaterowaniami z ostatniej chwili, wracamy do siebie po północy, aby od rana prowadzić około 20 spotkań informacyjnych tak na Djerbie jak i w Zarzis, po czym następnego dnia jedziemy na objazd wyspy, aby w weekend jechać na 2-dniową Saharę, robić dyżury w sobotę, farmę krokodyli w niedzielę, wycieczkę Matmata/Douz w poniedziałek i w trakcie kolejne lub pozostałe dyżury, aby we wtorek objeździć wszystkie hotele, co by uzupełnić infa o wylocie, pojechać do biura, rozliczyć się, wypisywać broszurki powitalne, a w trakcie rozwiązywać bieżące sprawy i problemy typu szpitale, kradzieże, policja… do tego mieszkamy w hotelu Palais des Iles, w którym mamy średnio 50 gości tygodniowo i żadnego posiłku, ani śniadania, ani kolacji spokojnie zjeść nie możemy, po czym znowu jedziemy na lotnisko, znowu przekwaterowania i wszystko na nowo, a teraz przyjeżdża jeszcze „Dream Worker”, więc proszę wybaczyć nam brak raportów na czas.”

s6300616

6. Reklamacja, reklamacja, reklamacja…
„Ogólnie też goście regularnie straszą pisaniem reklamacji za brak osoby na transferze i pomagającej w zakwaterowaniu. Biorąc jednak pod uwagę godziny wylotów/przylotów, nie jesteśmy w stanie fizycznie „ogarnąć” wszystkich transferów, a w szczególności WAW, po którym zaraz mamy ponad 150 osób z BZG/RZE. Ponadto lokalny kontrahent, nie dysponuje wystarczającą ilością własnych autokarów, przez co zazwyczaj są to nieoznakowane, wynajęte autokary najróżniejszych firm, nie posiadające nawet tabliczki naszego biura, albo jakiejkolwiek cyfry, aby goście mieli punkt zaczepu, aby do nich trafić, więc tak naprawdę, to nawet jak jesteśmy we dwoje na lotnisku, to za mało. Gościom, przy odprawianiu autokaru tłumaczone jest to, że właśnie ląduje nam 160 osobowy samolot, w związku z czym jesteśmy potrzebni na lotnisku. Zwraca się uwagę, iż każdy dostał od nas broszurkę informacyjną, w środku której, przetłumaczona jest karta meldunkowa do hotelu, na której mogą się wzorować przy zakwaterowaniu, a w razie potrzeby mogą do nas dzwonić z recepcji hotelowej, nie narażając się na dodatkowe koszty. Zazwyczaj nikt nie dzwoni, a później się skarżą i rzucają reklamacjami. I weź pomóż takiemu? Może przed wyjazdem na wakacje, róbcie ludziom testy na IQ, bo to co nam przysyłacie to…”

7. Inne
„Jedną z ciekawszych sytuacji minionego tygodnia był, hmm… mieliśmy tu wybuch lodówki w pokoju Państwa BBB, w hotelu Palais des Iles. Około 20min po zgłoszeniu zdarzenia, w pokoju gości, wraz z obsługą hotelową, zjawił się rezydent, który zabrał z balkonu BBB i przekwaterował ich do innego pokoju, w innej części budynku. Goście zamknęli się na balkonie, ponieważ byli przekonani, iż to atak terrorystyczny.”

20140711_125502

8. Przekwaterowania
„Liczba przekwaterowanych: 255 na 330 turystów. Jak widać, ten tydzień ponownie owocował w liczne przekwaterowania, natomiast po raz pierwszy zdarzyły się też „odkwateowania” przekwaterowań. Lokalny kontrahent tradycyjnie, informuje nas o zmianach w chwili, kiedy to stoimy na lotnisku, czekając na wychodzących z samolotu gości. Zdaje się, iż nasz miejscowy partner zupełnie nie ogarnia sytuacji, ponieważ kieruje ludzi do hoteli, gdzie i tak nie ma miejsca, przez co w tym tygodniu na przykład… goście w hotelu Palais des Iles zostali poinformowani przez recepcje, że nie ma wolnych pokoi i że mają się udać do pobliskiego Marine&SPA, gdzie słyszeli, żeby wracali do tego pierwszego lub spróbowali w Djerba Palace. Nóż widelec się uda? Ponieważ obsługiwałam kolejny przylot/wylot i byłam na lotnisku… nie wiem, ile osób sobie tak spacerowało wzdłuż plaż z bagażami to w jedną to w drugą stronę, ale chyba dużo. Po godzinie na lotnisku, miałam ponad 100 nieodebranych połączeń. Kiedy zjawiłam się w Djerba Palace, recepcja oznajmiła, że tych, którzy rozumieli angielski, odesłali do Pettit Palais, gdzie już przejechali taksówkami, kilka pokoi jest u nich, a kilku parom udało się zakwaterować w Palais des Iles. Zatem proszę, nie oczekujcie od nas listy kto gdzie jest, bo tego nie wie… nikt.”

9. Marudy
„W hotelu Club Lella Meriam, goście ogólnie narzekają na klimatyzacje. Hotel ma centralną, czynną w godz. 13:00-1:00, natomiast pomiędzy 1:00-13:00 włączony jest jedynie nawiew, działający na zasadzie cyrkulacji powietrza. Goście robią awantury i domagają się zmian pokoi. I tak też robimy, a wtedy już są spokojni. Jakby zmiana ta cokolwiek zmieniła… ot po prostu, przysyłacie nam coraz większe marudy.”

10. Spotkania informacyjne
„W tym tygodniu po raz kolejny mieliśmy łącznie około 20 hoteli, tak na Djerbie jak i w Zarzis, a z uwagi na przestawione godziny lotów, nie było możliwe zorganizowanie spotkań w dzień przylotu. Zaowocowało to tym, że kolejny raz, nie we wszystkich hotelach mogliśmy poświęcić na spotkanie informacyjne wymagany czas na spokojne omówienie funkcjonowania hotelu, najbliższej okolicy, dalszej w postaci wycieczek czy reagowania w sytuacjach awaryjnych. Przy każdym infie, jakieś informacje ucinało się do minimalnego minimum, tudzież po prostu pomijało.”

2 komentarze

    • Wiktoria, 12 stycznia 2016, 04:48

    Odpowiedz

    Cześć,
    Bardzo zaciekawiły mnie Twoje wpisy. A w szczególność kwestia bycia rezydentem. Tez myslalam o takiej pracy, ale nie wiem jakie trzeba spełniać warunki, moze pomożesz?
    Pozdrawiam

      • Alicja, 14 stycznia 2016, 14:36
      • Autor

      Odpowiedz

      Cześć,
      jasne, że pomogę. Ja ukończyłam Kurs Rezydenta w szkółce edusfera.pl w Białymstoku, ale jest cała masa innych firm organizujących takie szkolenia np.: Itaka czy Rainbow Tours. Bardzo często, to właśnie te osoby, po kursach organizowanych bezpośrednio przez tour operatora, mają większą szansę na pracę w danej firmie, niż ktoś kto zgłosi się „z ulicy”. Do niedawna wymagana była również licencja pilota wycieczek, ale już ją zniesiono, no i oczywiście znajomość przynajmniej jednego języka obcego, najlepiej angielski, rosyjski też mile widziany, a każdy dodatkowy jest atutem pożądanym 😉
      Cena kursów rezydenta waha się od kilkuset (za kurs na miejscu) do tysiąca kilkuset złotych (w przypadku szkoleń wyjazdowych).
      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.