Blog o podróżowaniu, smakowaniu i poznawaniu. Czego? Wszystkiego! Historii, kuchni, religii, zawodów…
facebookpinterest google-plusinstagramyoutube

O nas

fot. poznajeswiat.pl

fot. poznajeswiat.pl

Cześć! Nazywamy się Alicja i Piotr.

 

Od niedawna tworzymy szczęśliwy związek małżeński (wciąż ciężko nam uwierzyć, że jesteśmy mężem i żoną). Poznaliśmy się w Turcji, gdzie oboje pracowaliśmy jako piloci wycieczek. Szybko okazało się, że pochodzimy z tego samego miasta, dzięki czemu nie mieliśmy problemów z budowaniem wspólnego życia po zakończeniu pracy za granicą. I tak „od słowa do słowa”, przez 5 lat (wow), doszliśmy do punktu, w którym jesteśmy teraz.

Bloga założyliśmy wspólnie w październiku 2015 roku, miesiąc po naszym ślubie. Pasję do podróżowania, która sprawiła, że nasze życiowe drogi splotły się ze sobą, postanowiliśmy uzupełnić o publikacje w internecie. Praktycznie wszystko co znajduje się na blogu – artykuły, zdjęcia, filmy są naszego autorstwa. W tworzeniu treści internetowych jesteśmy żółtodziobami, stąd niektóre rzeczy mogą wydać się Wam, delikatnie mówiąc, amatorskie. Z drugiej strony staramy się cały czas doszkalać nasz warsztat i ulepszać stronę.

Lubimy jeździć po świecie. Podczas naszego żywota udało nam się odwiedzić prawie 30 krajów. Sławne przysłowie mówi, że apetyt rośnie w miarę jedzenia i tak też jest z nami. Chcielibyśmy zobaczyć jeszcze więcej. Niedawno wróciliśmy z podróży autostopem przez Grecję, Turcję i kawałek Gruzji. Obecnie wyruszyliśmy w poszukiwaniu nowej przygody. Aby utrudnić sobie zadanie i pójść o poziom w wyżej w podróżowaniu. Zgromadziliśmy wszystko co mieliśmy i polecieliśmy do Azji. Czas naszej podróży to stan naszego budżetu, więc staramy się wydawać jak najmniej. Możecie nas śledzić na bieżąco na naszym fejsbuku.

W naszym małym królestwie to Alicja jest tą, która rzuca szalonymi pomysłami, destynacjami, praktycznie nigdy nie widząc żadnych przeszkód. Piotrek w takich sytuacjach pełni rolę głosu rozsądku, próbując zapobiec potencjalnej katastrofie (głównie w naszym budżecie). W ten przedziwny sposób powstaje pewna harmonia i zbilansowanie, dzięki ideom Alicji + rozwadze Piotrka = mamy przepis na dobrą podróż.

Mamy wrażenie, że podczas każdej wyprawy nasze horyzonty poszerzają się o kolejne kilka centymetrów. Wspólne wyjazdy zdążyły udowodnić nam jak różne potrafi być ludzkie postrzeganie. Jak odrębne są, w zależności od szerokości geograficznej, przyzwyczajenia i obyczaje. Wykazały, że nie ma jednego jedynego sprawdzonego sposobu na spędzenie swojego życia. Każdy musi poszukiwać swojej drogi. My jej cały czas szukamy. Pocieszające jest jednak, że przecież cała zabawa ukryta jest nie w złapaniu króliczka, ale w gonieniu go. Chociaż Alicja wcale z tym ostatnim zdaniem się nie utożsamia, bo przecież po złapaniu króliczka, otwierają się przed nami nowe możliwości. Ah, te różnice. 🙂