Podróżowanie jest pasją, którą wspólnie dzielimy, a blog przedłużeniem każdego wyjazdu. Serdecznie zapraszamy do poznawania świata razem z nami.
facebook instagramyoutube

O nas

Cześć! Nazywamy się Alicja i Piotr.

 

Piloci wycieczek, rezydenci hotelowi i podróżnicy.

Bloga założyliśmy wspólnie w październiku 2015 roku, miesiąc po naszym ślubie. Pasję do podróżowania, która sprawiła, że nasze życiowe drogi splotły się ze sobą, postanowiliśmy uzupełnić o publikacje w internecie. Praktycznie wszystko co znajduje się na blogu – artykuły, zdjęcia, filmy są naszego autorstwa. W tworzeniu treści internetowych jesteśmy żółtodziobami, stąd niektóre rzeczy mogą wydać się Wam, delikatnie mówiąc, amatorskie. Z drugiej strony staramy się cały czas doszkalać nasz warsztat i ulepszać stronę.

Lubimy jeździć po świecie. Sławne przysłowie mówi, że apetyt rośnie w miarę jedzenia i tak też jest z nami. Chcielibyśmy zobaczyć jeszcze więcej. Ostatnia nasza wyprawa, to podróż po południowo – wschodniej Azji, na niskobudżetowy sposób czyli – autostop, couchsurfing, namiot, tanie noclegi. Po drodze zobaczyliśmy takie kraje jak Korea Południowa, Japonia, Tajwan, Filipiny, Singapur, Wietnam, Laos, Tajlandia, Indie, Gruzja, Turcja, i w drodze powrotnej Bułgaria, Serbia, Węgry oraz Słowacja. To, że udało nam się wrócić bez żadnych poważniejszych uszczerbków, za to z bagażem wielu doświadczeń, uważamy za jeden ze swoich największych sukcesów. 🙂

W naszym małym królestwie to Alicja jest tą, która rzuca szalonymi pomysłami, destynacjami, praktycznie nigdy nie widząc żadnych przeszkód. Piotrek w takich sytuacjach pełni rolę głosu rozsądku, próbując zapobiec potencjalnej katastrofie (głównie w naszym budżecie). W ten przedziwny sposób powstaje pewna harmonia i zbilansowanie, dzięki ideom Alicji + rozwadze Piotrka = mamy przepis na dobrą podróż.

Mamy wrażenie, że podczas każdej wyprawy nasze horyzonty poszerzają się o kolejne kilka centymetrów. Wspólne wyjazdy zdążyły udowodnić nam jak różne potrafi być ludzkie postrzeganie. Jak odrębne są, w zależności od szerokości geograficznej, przyzwyczajenia i obyczaje. Wykazały, że nie ma jednego jedynego sprawdzonego sposobu na spędzenie swojego życia. Każdy musi poszukiwać swojej drogi. My jej cały czas szukamy. Pocieszające jest jednak, że przecież cała zabawa ukryta jest nie w złapaniu króliczka, ale w gonieniu go. Chociaż Alicja wcale z tym ostatnim zdaniem się nie utożsamia, bo przecież po złapaniu króliczka, otwierają się przed nami nowe możliwości. Ah, te różnice. 🙂