Blog o podróżowaniu, smakowaniu i poznawaniu. Czego? Wszystkiego! Historii, kuchni, religii, zawodów…
facebookpinterest google-plusinstagramyoutube

Jak nie pakować plecaka na wyjazd

Miesiąc spędzony na przejechaniu Peloponezu, Turcji i części Gruzji minął niczym dwa dni, a przeżyć nazbieraliśmy tyle, ile w pół roku normalnego życia. Przez cały ten czas, każdego dnia, łapaliśmy się na tym, jak bardzo nieprzygotowani jesteśmy na dłuższą drogę i jacy z nas zagubieni w ciemnościach nowicjusze 🙂 Tych kilka tygodni przydało się po to, aby wynieść z tego czasu lekcję, zrobić notatki i odrobić pracę domową, w postaci lepszego przygotowania się na kolejny wypad.

 

DCIM100GOPROGOPR2174.

Plecak.
Czego zabrakło w naszych plec1akach?
  • miałam 5 par skarpetek, tyle samo gaci… za mało!
  • 1 śpiwór na 2 osoby? jak zgubisz jeden od razu uzupełnij braki!
  • brak konserw, suszonych owoców czy orzechów na czarną godzinę
  • takiego silikonowego, rozkładanego wiaderka, można pranie w nim zrobić
  • nieprzemakalne buty
  • latarki (ta w komórce doprowadzała mnie do szału) i oświetlenia do namiotu
  • nawilżone chusteczki higieniczne, co by podniosły morały, kiedy nie ma jak wziąć prysznica

20161022_090505

Czego mieliśmy za dużo w plecakach?

  • laptop, do tego w torbie – najniepotrzebniejsza, a jednocześnie najwięcej zajmująca miejsca rzecz
  • etui do aparatu – jak już zdecydowaliśmy się wziąć tą dużą zabawkę, mogliśmy zawijać ją w ubrania nosząc w plecaku
  • żelazko – serio?! tak, wzięłam je! nie wiem co sobie myślałam
  • krótka sukienka – co ja chciałam, łapać stopa w krótkiej kiecce, wymachując kolankiem?!
  • trzy książki – czytałam jedną i to bardzo rzadko. Za dużo się działo żeby pomyśleć o czytaniu, a może po prostu były nietrafione?
  • lakier do paznokci i inne kosmetyki – myślę, że to typowa potyczka większości kobiet
  • sandały na koturnie – wzięłam, bo nie miałam sandałów na płaskim, a trzeba było takie kupić

img_7289

Co mieliśmy ze sobą i było strzałem w dziesiątkę?

  • karimaty – komfortowa drzemka w każdym miejscu
  • mały podręczny plecaczek – jak już balast głównego się gdzieś zostawi, na podręczne rzeczy
  • scyzoryk – do krojenia, smarowania, otwierania wina
  • ręczniki z mikrofibry – szybkoschnące, lekkie i zajmujące mało miejsca
  • termos – nie pamiętam, kiedy ostatnio przeżyłam dzień bez kawy
  • menażki – na zupki chińskie, do gotowania na ognisku
  • śpiwór i namiot – bo czasami nie przewidzisz, gdzie będziesz spał
  • sznurek – nawet jak śpisz w hostelu, przyda się na rozwieszenie prania
  • kurtka przeciwdeszczowa
  • GoPro i power banki

img_20161007_125936

Co do samego spakowania plecaka, tutaj akurat poszło nam zaskakująco dobrze. Codziennie, pakując się na nowo, kierowałam się kilkoma prostymi zasadami i zazwyczaj po kilku minutach byłam gotowa do drogi:

  • książki i notes na sam dół, w dolną kieszeń
  • ciężkie rzeczy na spód głównej kieszeni plecaka
  • w zewnętrzne, zamknięte boczne kieszenie: z jednej strony bielizna, z drugiej ręcznik i apteczka pierwszej pomocy
  • w zewnętrzne, otwarte boczne kieszenie woda
  • w „kaptur” plecaka, czyli górną kieszeń, ciepła bluza albo kurtka przeciwdeszczowa, czapka z daszkiem
  • wszystko pozostałe w główną kieszeń plecaka
  • karimata przyczepiona na koniec

Macie jakieś dobre porady odnośnie optymalnego spakowania się na dłuższą podróż? Chętnie pouczymy się też na cudzych błędach 🙂

DCIM100GOPROGOPR2139.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.