Podróżowanie jest pasją, którą wspólnie dzielimy, a blog przedłużeniem każdego wyjazdu. Serdecznie zapraszamy do poznawania świata razem z nami.
facebook instagramyoutube

Banana Curry – Wegański Przepis

CURRY to danie jednogarnkowe i… nie musi zawierać „curry”, znanego w Polsce pod postacią czerwonego/żółtego proszku.

 

Banana Curry z Plackami Ciapati

wg. przepisu hinduski o imieniu Rada

 

 

Składniki:

3 szt. banany czerwone lub normalne*

2 szt. zielone papryczki chilli

2 szt. cebula czerwona

1 szt. czosnek

1 szt. imbir

1 łyżka curry w proszku**

1 łyżka chilli w proszku

1 łyżka chilli w płatkach

½ łyżki kurkuma

½ łyżki gram masala

garść ciecierzycy

świeża kolendra

olej np. słonecznikowy***

mąka

sól

 

Przygotowanie Banana Curry:

– banany obieramy, kroimy na małe ćwiarteczki i do wody (inaczej zrobią się czarne)

– zielone papryczki chilli drobno kroimy

– cebule czerwoną kroimy jakkolwiek

– na patelnie wlewamy dużo oleju i wrzucamy: cebule, zielone chilli, czerwone suszone płatki chilli, proszek curry, ciecierzyce i na mały ogień

– w trakcie zblendować czosnek z imbirem, dodać na patelnie gotowej pasty 2 łyżki

– na patelnie trafia teraz banan, kurkuma, sól

– dusimy to około 15-20min.

– pod koniec dodajemy przyprawy gram masala

– a na sam koniec dodajemy świeżą kolendrę

 

Przygotowanie Placki Ciapati:

– mąka, olej, sól, woda i ugniatamy

– ciasto musi odpocząć pod przykryciem ze 20 min.

– każdy smażony na suchej patelni placek skrapiać olejem

 

Kilka praktycznych uwag

 

* Banany czerwone dostępne są do kupienia np. w Auchan. Można je zastąpić normalnymi. Rada mówi, że czerwone mają konsystencje bardziej nadającą się do curry i używa tych twardszych, które jednocześnie są mniej słodsze.

 

** W Indiach zazwyczaj do jednogarnkowego dania, dorzuca się świeże liście z drzewa curry. Po rozerwaniu pachną zupełnie jak znana nam przyprawa o tej samej nazwie. W Polsce jednak nigdy ich nie widziałam, więc w przepisie zastąpiłam je sproszkowaną przyprawą.

 

*** Niech Cie nie korci zastąpić oleju oliwą. Oliwa ma niższą temperaturę dymienia, w związku z czym produkty szybciej się przypalą. Można użyć też np. oleju kokosowego jako że jego temperatura dymienia jest jeszcze wyższa niż oleju słonecznikowego.

 

**** Same proporcje też można zmieniać w zależności od upodobań. W kuchni hinduskiej rzadko kiedy pojawiają się stałe miary i wagi. Zwiększaj lub zmniejszaj ich ilość śmiało, w zależności od swoich upodobań. W Indiach nie przyprawiamy dania, w Indiach smażymy przyprawy na oleju. Kiedy ten zmieni kolor, a przyprawy zmięknął lub się usmażą, na tą bazę, wrzucamy główne składniki.

 

***** W Indiach jada się rękoma. A raczej ręką, dokładnie prawą. Jako że nie używa się tam papieru toaletowego lewa służy do podmywania się, więc dużym nietaktem jest nią jeść. Jedzenia nie chwytamy koniuszkami palców, a wszystkimi i całymi. Nie bójmy się ubrudzić. 4 palce stanowią dla nas podstawę „łyżkę”, kciuk jest „popychaczem”. To on odpowiada za to, aby wszystko co mamy na dłoni trafiło do naszych ust, a nie rozwaliło się.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.